
Fantastyczno-kryminalna antologia świąteczna Cztery autorki. Cztery światy z pogranicza fantastyki i kryminału. Cztery trupy – bo nic tak nie podkręca magii świąt jak porządne śledztwo! Boże Narodzenie w pałacyku myśliwskim, LARP w klimatach Opowieści wigilijnej, syrena, chimera, nocnica i gotowanie bigosu – co wyjdzie z takiego połączenia? Czy raczej: co wylezie?! Wiedźma włosingowa Pati Młynarska ratuje pannę młodą z opresji. Czy pozna tożsamość ducha, który przypałętał się jesienią, a teraz wybrzydza przy posiłkach? Greta ma spędzić wigilię z dawno niewidzianą ciotką. Nie wie, że wyjazd do rodzinnej miejscowości będzie dla niej początkiem niespodzianek… nie tylko tych ukrytych w piwnicy (i nie całkiem świeżych). Jagodzie Wilczek i jej uczennicy Soni tegoroczna zima daje cenną lekcję: pokazywanie domowikowi filmów świątecznych przynosi więcej komplikacji niż najpaskudniejsza z klątw. Sabat pisarek polskiej fantastyki wraca z nową antologią i nową porcją rozrywki. W Czterech trupach w barszcz spotkacie bohaterki znane i całkiem nowe, znajdziecie śmiech, wzruszenie i nutkę grozy. Oraz pierniczki. Wiele pierniczków. Last Christm… (aaalbo już nic!)
Authors

Polska pisarka, autorka, tłumaczka fantastyki. Absolwentka socjologii na UMCSie w Lublinie. Debiutowała opowiadaniem Bardzo Czarna Dziura na łamach czasopisma internetowego Esensja. Debiutem papierowym autorki było opowiadanie Wielka wyprawa małej Żaby, które pojawiło się na łamach czasopisma Science Fiction. Swoją pierwszą powieść, Podatek, autorka zaczęła pisać po pierwszym roku studiów w trakcie trwania sesji egzaminacyjnej, a wydała za pośrednictwem wydawnictwa Fabryka Słów w roku 2005.

Przez większość czasu udaje, że robi coś konstruktywnego, czyli niewiele z niej pożytku. Przebrzydła polonistka, beznadziejnie zakochana w romantyzmie i twórczości Juliusza Słowackiego, który wielkim poetą był. Zwierzę odludne, występuje przede wszystkim w środowisku domowym, rzadko wyłaniając się na światło dzienne. Zadebiutowała opowiadaniem Rozmowa dyskwalifikacyjna („Fahrenheit” nr 53/2006). Być może uwierzyłaby w zjawiska nadprzyrodzone, gdyby się o jakieś potknęła, co wcale nie zmienia faktu, że fantastykę czyta namiętnie, a nawet i pisuje. Żadnym tematem nie wzgardzi, począwszy od aniołów w bamboszach (Dożywocie, antologia Kochali się, że strach, Fabryka Słów 2007), przez trupy (Przeżycie Stanisława Kozika, „Science Fiction, Fantasy i Horror” nr 44/2009) aż po nawiedzone zamtuzy (Nawiedziny, antologia Nawiedziny, Fabryka Słów 2009) i insze paskudztwa. Ot, żelazna konsekwencja…

