
Na polskich drogach dziennie ginie średnio jedenaście osób. Ale kiedy trójka, Franciszek Złotowski i jego dzieci, jedzie tym samym samochodem, jest szansa na zmartwychwstanie. Pośmiertnie staną się wydarzeniem, newsem, wylądują w gazetach i serwisach informacyjnych, a tam mogą zacząć żyć własnym życiem. Ale najpierw trzeba je stracić: tak, jak Andżelika Złotowska, zamordowana w swoim łóżku, tego samego dnia. Pięcioosobową rodzinę rozdzieli podłość i kilkanaście kilometrów. Ta książka to pojemnik na żal. Opowieść z różnych krańców Polski: o smutku, nieszczęściu, codziennych udrękach i rozpaczach, źle ulokowanym zaufaniu, matactwach, chciwości i ludzkiej niegodziwości. O dobrych intencjach i staraniach – dziennikarki Kasia i policjantki Miry – które nie są widziane dobrze. Monumentalny, po reportersku liryczny debiut Olgi Mildyn, porusza do głębi.