
Nikt nie miał prawa skazać na śmierć drugiego człowieka, nikt nie miał też prawa odebrać mu bez jego winy wolności. Lew Wilcek to potomek prastarego rodu, wychowywany w całkowitym odosobnieniu i przeświadczeniu, że wciąż trwa belle époque. Człowiek dawnych ideałów oraz minionych wartości, który niespodziewanie musi skonfrontować się z okrutną rzeczywistością. Aresztowany przez Niemców i umieszczony w Zakładzie dla Umysłowo i Nerwowo Chorych w Kobierzynie odkrywa, że wszystko, w co wierzył, stanowiło jedynie wytwór fantazji. Na świecie trwa wojna, zamiast cesarzy i królów niemal całą Europą władają naziści, a motorem napędowym istnienia jest pragnienie przetrwania. Czy w tej obdartej z ideałów, przerażającej rzeczywistości jest miejsce na jedyną znaną księciu miłość? Na miłość przeniesioną z kart wielkich romansów? W życiu Lwa niebawem pojawia się kilka kobiet, z których każda ma swoje sekrety i skrywane pragnienia. Książę wpada w sieć intryg, oszustw i kłamstw snutych na ogromnym terenie zakładu dla obłąkanych. Tymczasem naziści planują akcję Lebensunwertes Leben mającą na celu eksterminację pacjentów. "Nie dziwić się" – to dewiza co rusz powtarzana przez Lwa. Dewiza, która wiedzie go ku nieuchronnemu. Być może jego misja została zapisana w słowach biblijnych proroków?
Author

Adwokat, praktykował prawo w Polsce i we Włoszech. Niczym w dowcipie lubi stare wino, spleśniałe sery i samochody bez dachu. W prozie - seryjny morderca. „Grzech” to jego pierwsza zbrodnia. "Przez lata pisałem opowiadania, ale na studiach zarzuciłem je i moje natręctwo porządkowania myśli skupiło się na artykułach naukowych, a później siłą rzeczy także na pismach procesowych. Jednak chęć opowiadania historii przez cały ten czas narastała. Jednocześnie wciąż podsycała ją wyobraźnia. Gdy miałem stabilną sytuację zawodową wyobraźnia ciągle upominała się o przelanie na papier. Zamknąłem wszystkie inne sprawy i uznałem, że ten jeden, przy tym ostatni raz, spróbuję zmierzyć się z długą formą. Nie miałem opracowanego planu, rozpisanych wydarzeń ani drabinki bohaterów. Pisałem scena po scenie, bo tak wydarzenia podrzucał mi umysł. Właściwie musiałem jedynie spisać film, który oglądałem oczyma wyobraźni. W ten sposób powstał „Grzech”, a wkrótce okazało się, że to dopiero początek." trescjestnajwazniejsza.pl