Zbierałem się kilka lat—wreszcie siadłem i spisałem rozmaite dziwne historie, anegdotki i legendy związane z Wojsławicami. Opowieści, które przed laty słyszałem od Dziadków—Domiceli i Aleksandra Pilipiuków, od Ojca—Tadeusza „Wojtka” Pilipiuka oraz od wielu ludzi, z którym rozmawiałem. To opowieści o naszym miasteczku, o ludziach, którzy tu żyli. Jest to próba zapisu tego, co najbardziej ulotne—tradycji przekazywanej ustnie.