
W lipcowym numerze komiksu dorośli czytelnicy znajdą wiele takich "smaczków". Pierwsza historyjka Mój Brat Kaczor to zabawne nawiązanie do Orwellowskiego Wielkiego Brata - na życzenie pechowego Donalda zastępuje go w życiu przebojowy i bezwzględny Wielki Kaczor (który widzi i słyszy wszystko). Nowe wcielenie szybko zostaje burmistrzem Kaczogrodu, wprowadza dyktaturę oraz surową dyscyplinę w szkołach. Całe miasto ma dość terroru, ale nikt nie jest w stanie się przeciwstawić Wielkiemu Kaczorowi. Cała historia jednak dobrze się kończy i miejsce złego, zastępuje stary, dobry kaczor.